Naszymi oczami

BeWood – jak nie robić etui

Jako esteta i osoba przywiązująca wagę do produktów, które kupuję postanowiłem słów kilka o etui napisać.

Drewno, aluminium, wysokogatunkowa skóra to materiały, które kojarzą się z dobrym wykonaniem – a przynajmniej powinny. Zakładając, że na swój telefon wydałeś(aś) w przybliżeniu dwa tysiące (i więcej), skłonisz się bardziej ku pokrowcom kojarzonym z dobrym wykonaniem. Firm, które oferują tego typu rozwiązania jest bardzo dużo – zaczynając od Mujjo, kończąc na BeWood. Sam stałem przed podobnym wyborem tuż po zakupie swojego iPhone’a. Padło na drewno…

Od czego się zaczęło

W celu nabycia swojego wymarzonego etui przeglądałem wiele branżowych portali, śledziłem opinie ludzi na Twitterze i oglądałem recenzje na YouTube. Opcji było wiele… Skuszony dobrym marketingiem, pozytywną oceną recenzentów i szeroką paletą wzorów wybrałem Orzech Amerykański od polskiej firmy – BeWood. Firma ta zaciekawiła mnie samym podejściem do tematu akcesoriów. Ręczne wykonanie, dbałość o detale, materiały najwyższej jakości miały dać pewność, że mój sprzęt będzie chroniony dwadzieścia cztery godziny na dobę. Dzięki niej dowiedziałem się, że nie jest jedyną firmą, która do wyrobu swoich produktów używa wielu gatunków drewna. Byłem przekonany, że za cenę 4 paczek papierosów dostanę dobrą jakość plus mało spotykane wykonanie. To, co wydarzyło się po 3 miesiącach od zakupu całkowicie zmieniło postrzeganie BeWood, oczywiście na minus.

Czar prysł

Obudowa przyjechała do mnie w tym samym tygodniu, w którym została zamówiona. Pierwsze wrażenia były bardzo pozytywne. Świetnie prezentowała się na telefonie i przyciągała wzrok innych. Znajomi z uczelni, klienci w biurze pytali mnie, gdzie można taki produkt nabyć, jaka jest jego cena, czy jestem z niego zadowolony. Wszystko było dobrze do mniej więcej dwunastego tygodnia użytkowania. Zanim przejdę do sedna należy nadmienić, że o telefon jak i jego akcesoria dbam wręcz pedantycznie. Telefon nigdy mi nie upadł, nie był noszony luzem w torbie i nie obijał się w kieszeni wraz z drobnymi i kluczami. Krótko: szanuję sprzęt, na który wydaję SWOJE pieniądze.

Po około 4 tygodniach, całkiem przypadkowo zauważyłem, że nad wcięciem aparatu naderwał się kawałek drewnianego panelu. Byłem w szoku, ponieważ z telefonem nic się nie działo. Delikatnie przycisnąłem naruszoną część, poruszyłem palcem i jako tako element wrócił na swoje miejsce. Pomyślałem sobie: „Może faktycznie gdzieś zahaczyłeś telefonem, na przykład przy wkładaniu go do kieszeni spodni?„. Jednak po przeanalizowaniu kilkunastu dni wstecz doszedłem do wniosku, że etui nie mogło zostać uszkodzone z mojej winy. Wszystko byłoby okej, gdyby nie fakt, że niespełna dwa miesiące później bok obudowy zaczął odczepiać się od tyłu. Dodać do tego nadmiernie rysującą się ramkę i tak oto mamy obraz produktu „premium”. Sam opis na stronie marki daje poczucie kupna towaru z wyższej półki. Schludnie opisany proces technologiczny jaki firma stosuje w całym etapie tworzenia, opis danego materiału (który wcześniej wybraliśmy) robi naprawdę dobre wrażenie. Tylko co mi po sekcji „Precyzja wykonania” skoro wykonanie spada w dół niczym Ikar…

BeWood – jak sprawę zakończyłem

Próbowałem dokładnie jeden raz złapać z nimi kontakt. W tym celu zaczepiłem ich na Twitterze. Raz. Jeden. Jedyny. Zero odzewu… Zapytacie pewnie: „dlaczego Twitter, a nie mail lub kontakt telefoniczny?„. Wybrałem swoje rozwiązanie, by zachować w miarę luźny ton rozmowy – w mailu bym tego nie uświadczył. Przynajmniej tak mi się wydaje, przecież maila do nich nigdy nie napisałem (o ile pamięć mnie nie myli). BeWood był używany dosłownie 2 tygodnie, zanim nie dojechało do mnie kolejne etui. Tym oto sposobem mam w szufladzie przepiękny stempel, który kosztował mnie ponad sto polskich złotych. Trochę nad tym ubolewam, ponieważ sam pomysł na produkt jest wręcz genialny.
Mam cichą nadzieję, że jestem jednym z niewielu, a może i jedynym klientem, który ma problem z wyżej wymienioną firmą. Mój artykuł nie ma na celu odciągnąć ludzi od kupowania tychże produktów. Chciałbym jedynie prosić, by lepiej przyłożyli się do sprawdzania partii, które mają trafić do klientów.

Pytanie do Was: Korzystaliście kiedykolwiek z produktów polskiej firmy BeWood? Jeśli tak to jakie są Wasze odczucia z ich użytkowania?

Comments
To Top