Gry na iOS i OS X

Colin McRae Rally – Recenzja!

Colin McRae Rally - iOS (iPhone, iPod touch, iPad)

Z serią Colin McRae Rally (która funkcjonuje dzisiaj pod nazwą DiRT) jestem od samego początku, a każda jej część bardzo mnie cieszy i powoduje, że spędzam kolejne godziny przed komputerem/konsolą. Tym razem Mistrzowie Kodu wyszli naprzeciw swoim wiernym fanom, takim jak ja i postanowili stworzyć wersję mobilną swojego swojego flagowego produktu. Jak wyszło tym razem?

Gra silnie wzoruje na, zdaniem większości – najlepszej części serii, czyli CMR 2.0, co widać już w menu głównym. Turkusowe tło, napisy oddzielone kreską, to znaki typowe dla drugiej części serii, jednak podobieństwa się na tym nie kończą. Do gry przeniesiono cztery samochody z CMR 2.0 – Ford Focus (model 1999), Subaru Impreza, Mitsubishi Lancer oraz mało lubianą przeze mnie Lancię Stratos. Możemy jeździć w trzech krajach – Australii, Grecji oraz Korsyce i w każdym z nich umieszczono po 2 rajdy mające 6 tras, które są żywcem przeniesione lub inspirowane obecnymi w CMR 2.0.

Według mnie to bardzo mało i mam nadzieję, że twórcy dołożą więcej tras oraz samochodów w przyszłości. Dźwiękowo jest wspaniale. Dobrze znów usłyszeć Nickiego Grista – pilota, który towarzyszył nie tylko Colinowi, ale również graczom w niemalże każdej części serii. Grafika jest dobra, przypomina tą, którą znamy z 3 części.

Fizyka pojazdów jest do bani. Po dużej hopie i przy małych prędkościach, auta latają, jakby zaraz miały wylecieć w kosmos. Tak samo jest po uderzeniu niektórych obiektów. Dodatkowo, w ogóle nie czuć całej jazdy samochodem i auta ślizgają się jak po tafli lodu. Dodatkowo można doczepić się sterowania. O ile sterowanie poprzez naciskanie przycisków na ekranie jest bardzo precyzyjne, co mi się podoba, to skręcanie za pomocą żyroskopu jest po prostu toporne i chaotyczne. Niekiedy przy kierowaniu samochodem za pomocą przechylania lub po szybszym wczytaniu niektórych tras, nastąpiły spadki prędkości w wyświetlaniu animacji.

Tradycyjnie po dwóch odcinkach danego rajdu, możemy naprawić swoje auto. Trochę denerwujący jest duży brak realizmu, jakiekolwiek uszkodzenia powodują jedynie zmniejszenie mocy i przyspieszenia samochodu jak i zmiany wizualne. Na mnogość trybów nie można narzekać – jest dostępny tryb mistrzostw, pojedynczego odcinka, pojedynczego rajdu, próba czasowa oraz tryb sieciowy połączony z Game Center, co daje nam też dostęp do tabeli wyników.

Moim zdaniem, wyszło dobrze. Tylko „dobrze”. Niestety. O ile frajda z jeżdżenia po bezdrożach przy domyślnym ustawieniu sterowania jest bardzo duża, to niestety druga opcja (sterowanie żyroskopem) jest po prostu tragiczna i to jest głównym mankamentem tego tytułu. Podsumowując, grze brakuje ostatecznego szlifu. Mimo tego bardzo dobrze spędziłem czas z najnowszą, mobilną częścią CMR i raczej polecam jej zakup. Jeśli nie jesteście zagorzałymi fanami, to może dobrze poczekać na jakąś prmocję. Może też do tego czasu autorzy poprawią i dopełnią swoją produkcję.

[download]

[appstore id=566286915]

To Top