Naszymi oczami

Pierwsze dni z watchOS 2 Golden Master – Wrażenia z użytkowania

watch co dalej

We środę, tuż po zakończeniu konferencji Apple udostępniło ostateczne wersje swoich systemów operacyjnych – iOS 9, watchOS 2 i OS X El Capitan. Dzisiaj powiemy sobie o wrażeniach z tego drugiego systemu. Tego przeznaczonego na zegarki. Zapraszam na felieton.

Środa wieczór. Wracam do domu po udanej imprezie w MMC Brainville (kto z czytelników był z nami? Pochwalcie się 😉 ). Nie byłem w domu od rana. Od razu po szkole udałem się w stronę miasteczka multimedialnego. Wróciłem, ogarnąłem sobie jakiś prowizoryczny obiad (kto to widział? Obiad o 21:50 :D). W trakcie jedzenia odświeżałem nerwowo ekrany uaktualnień w celu pobrania iOS 9 GM. Później przypomniałem sobie, że jedynie można go wgrać poprzez Developer Center. Lekko zrezygnowany uruchomiłem apkę Watcha by sprawdzić czy tam czeka uaktualnienie. Czekało. Widzę ekran gdzie u góry widać napis „watchOS 2 GM Seed”. Natychmiast rozpocząłem pobieranie. Niestety, ludzie już zdążyli się rzucić. iPhone wskazywał że jeszcze z dobre 3 godziny będzie pobierać system ważący 200MB. Zmęczony całym dniem spakowałem plecak do szkoły i poszedłem spać.

[half]file_0-11[/half]Rano patrzę, iPhone przygotowuje uaktualnienie. Moja ekscytacja z komentarzem w głowie „Żegnajcie wszelkie błędy z bety!” cały czas była dostrzegalna. Niestety. Beta chyba chciała pokazać „wała” i stwierdziła, że uaktualnienia nie przygotuje. Wkurzyłem się. Restartowałem zegarek i iPhone’a. No niestety bezskutecznie. Wziąłem więc inną metodę. Jakoś dostałem się do użycia dysku zegarka i usunąłem z niego plik uaktualnienia. Będąc już w szkole pobrałem system na nowo. Tym razem wszystko poszło bez problemu. Niestety – zegarek wymaga podłączenia do ładowarki niezależnie ile masz baterii. Dojechałem do domu. Od razu do ładowarki. Ale i tak nie zainstaluje bo zegarek wymaga co najmniej 50%. Ok. 50% wybiło. Klikam zainstaluj. Odszedłem z pokoju w którym był Watch i iPhone i poszedłem do Maca by dokończyć artykuł (o ten). Ustawiłem publikację. Podchodzę z powrotem do zegarka. Akurat zakończył konfigurowanie uaktualnienia. Od razu na dzień dobry patrzę: O! Sekundnik znowu jest gładki (w becie był strasznie spikselizowany czy jak to się tam mówi). Po ostatnich przeciekach, o których napisaliśmy jako pierwsi w Polsce! (o właśnie tu) postanowiłem sprawdzić czy przypadkiem nie da się ustawić polskiego języka. Wchodzę i… Tak! Moja ekscytacja była ogromna. Zegarek mógł w końcu działać w naszym ojczystym języku (więcej tutaj).

Niestety, beta mimo że już nie była na zegarku to odcisnęła swój wizerunek. Zapytacie się pewno jak? Bardzo prosto. Zmuliła aktywność. Na iPhonie dane aktywności były wybrakowane albo nie było ich wcale. I tak jak w poniedziałek przed konferencją miałem na Watchu zapełnione wszystkie trzy pierścienie tak na iPhonie – wszystkie zapełnione do 1/4. Co ciekawe, wchodziłem w poniedziałek do aktywności na iPhonie i pierścienie ładnie się uzupełniały. Nawet jeden miałem zapełniony całkowicie. Nazajutrz – magiczna cofka. Hmm. Lecimy dalej. Późniejsze dni to już było mistrzostwo. Pierścienie się zapełniają, a apka Aktywności na iPhonie daje mi do zrozumienia (tu uwaga!) dzień dzisiejszy… w ogóle się nie zaczął. Jakby była przeszłość. Tylko gdzie te dane się zapisywały? Nigdzie. Zegarek pchał je na siłę. I był cały czas zajęty tym i wynikały z tego dwie wady: Pierwsza to szybko padająca bateria. Watch potrafił wyciągnąć góra jakieś 2, 3 godziny… Druga to dziwnie działający Bluetooth. Zegarek pokazuje że jest połączony, a tak naprawdę nie jest. iPhone ma wyszarzoną ikonę Bluetooth.

Po dniu męczarni na Golden Masterze zasyfionym betą postanowiłem zegarek i iPhone’a odtworzyć. Trochę sie bałem. Mianowicie to że urządzenia mi sie zablokują za posiadanie bety. Ale oh wait, wszystkie dopisane do konta deweloperskiego, to czym sie martwię! Z iPhonem odtworzyłem system do 8.4.1. Ten z kolei zaktualizowałem do 9.0GM i odtworzyłem Backup. Całe szczęście ze Backup nie przechowywał danych aktywności. Uff. Niestety. Myślałem ze zegarek zostanie zapamiętany. Tymczasem wchodzę w apke Apple Watch i…

[half]


[/half]Jak widać, zostałem zmuszony do odtworzenia zegarka. Ale odtworzyłem. Poszło bez problemu. Problem pojawił sie przy konfiguracji. iPhone miał w swojej pamięci backup zegarka. Postanowiłem go przywrócić. Niestety, zegarek w trakcie przywracania powiedział „nie” i zaczął sie sam odtwarzać ponownie. Postanowiłem go już ustawić jako nowy zegarek. Tutaj poszło bez problemu.

Jak jest teraz?

Jest BARDZO dobrze. Bateria i w Watchu i w iPhonie trzyma tak dobrze jak nigdy dotąd. Ostatnio pisze artykuły w autobusie, jadąc do szkoły. iPhone po tych katuszach (dwa razy całkowicie tracił zasięg w trakcie jazdy. Operator zawinił, nie iPhone) miał ok. 60% przed odtworzeniem. Po odtworzeniu – 85%. Bardzo dobrze. Tak samo z zegarkiem. Półtorej godziny wskazuje 100% baterii.  Aktywność ładnie spływa do iPhone’a, systemy działają płynnie i bez zacięć. We środę koniecznie zaktualizujcie swoje iPhone’y i zegarki do nowych wersji. Warto 😉 Więcej informacji tutaj.

To Top

jbl-ac

JBL Charge 3

Najtaniej w sieci!!!

Czwarta generacja doskonałego głośnika bezprzewodowego z funkcjonalnością powerbanku. Wciąż udoskonalany brzmi imponująco, prezentuje się pięknie, a do tego jest w pełni wodoodporny.

689 zł

przycisk-ac