Poradniki i tutoriale

Czy wciąż warto kupić iPhone’a 4?

W czerwcu tego roku miną dokładnie cztery lata od premiery iPhone’a 4. Dla wielu z nas jest to jedynie krótki fragment naszego życia, ale dla branży technologicznej to niemalże cała epoka. Przez ten czas rynek urządzeń mobilnych mocno ewoluował. Czy w dobie smartfonów z zaawansowanymi aparatami, szybkimi procesorami, czytnikami linii papilarnych i funkcjami sterowania telefonem za pomocą gestów, wciąż warto kupić iPhone’a 4? No jasne, że tak!

Zanim jednak rzucicie się do przeszukiwania serwisów aukcyjnych i okolicznych komisów, warto zastanowić się, w jaki sposób korzystacie z telefonu? Czy poszukujecie urządzenia, które posłuży Wam wyłącznie do dzwonienia, wysyłania SMSów i sprawdzaniu newsów na portalach społecznościowych, czy też zamierzacie wykonywać na nim zaawansowaną obróbkę wideo i grać w najnowsze tytuły? Oczywiście iPhone 4 wciąż daje sobie radę z programami, które wymagają skomplikowanych obliczeń procesora, ale jeśli zamierzacie pracować na nim naprawdę intensywnie, to nawet nie ma sensu czytać dalszej części artykułu. Trzeba powiedzieć to otwarcie: 4-ta generacja iPhone’a wywoływała opad szczęki przez pierwszy rok od premiery, dziś zadowoli jedynie zwykłych użytkowników, którzy nie zwrócą uwagi na to, czy aplikacja uruchamia się w półtora sekundy, czy w dwie.

Poruszyłem temat aplikacji i myślę, że warto dodać kilka słów, bo to chyba najistotniejsza rzecz, w każdym smartfonie (poza funkcją dzwonienia, oczywiście). iPhone 4 jest cały czas wspierany przez deweloperów i myślę, że sytuacja nie zmieni się jeszcze przez najbliższe 2-3 lata. Niemalże codziennie przeglądam App Store w poszukiwaniu nowych programów i zdecydowana większość z nich jest dostępna na „czwórkę”. Mało tego, wszystkie działają naprawdę stabilnie i chociaż niektóre czynności wykonują nieznacznie wolniej od swoich następców (np. ładowanie poziomów w grach lub nałożenie filtra na zdjęcie), to wciąż praca z nimi jest prawdziwą przyjemnością. Aby uzmysłowić Wam, jak wielka moc obliczeniowa tkwi w procesorze Apple A4 (taktowanie 800 MHz), to podam przykład Grand Theft Auto: Vice City[itunes id=578448682 type=price], gry, dla której w 2003 roku musiałem zmieniać większość podzespołów komputera, a dziś mam ją zainstalowaną w swoim telefonie.

iPhone 4/4s

Olbrzymią frajdę z użytkowania iPhone’a 4 powinny mieć też osoby pasjonujące się fotografią. Telefon został wyposażony w aparat 5 Mpx z funkcją HDR, zapisujący zdjęcia w rozdzielczości 2592 x 1944 pikseli. Zaraz pewnie podniosą się okrzyki, że 5 Mpx to mało i nie wystarcza na dzisiejsze standardy. Nic bardziej mylnego. Przy okazji premiery iPhone’a 5S, Apple udowodniło nam, że o jakości wykonanego zdjęcia świadczy nie ilość Mpx, a szerokość matrycy. Zapewniam Was, że iPhone 4 nie zawiedzie Was, jeśli chodzi o aparat. Znam nawet dziennikarza, który pracuje w jednej z największych polskich redakcji, a zdjęcia do papierowych wydań robi właśnie iPhonem 4. Jeśli wciąż nie czujecie się przekonani, zerknijcie na poniższe zdjęcia – oba zostały zrobione moją „czwórką” i nie poddałem ich absolutnie żadnej obróbce.

[product id=iPhone_4]

[margin_border /]

[half]

Zdjęcie wykonane iPhonem 4

[/half][half_last]

Zdjęcie wykonane iPhonem 4

[/half_last]

Smartfon to urządzenie mobilne – nosimy je zawsze ze sobą i zależy nam na jak najdłuższej pracy na baterii. Pod tym względem iPhone 4 wypada jedynie dobrze. Oczywiście wszystko zależy od tego, w jaki sposób użytkujecie swój telefon, ale w moim przypadku, w pełni naładowany akumulator o pojemności 1420 mAh starczał na około 4 godziny pracy i 11 godzin czuwania. Warto zaznaczyć, że w tym czasie wykonywałem kilka krótkich telefonów, wysyłałem około 100 smsów i spędziłem łącznie jakieś 2 godziny w Internecie. Uważam, że jest to naprawdę przyzwoity czas, ponieważ ładowałem go wyłącznie w nocy, a jednocześnie nie ograniczałem się w jego użytkowaniu (wyświetlacz cały czas ustawiony na 100% jasności). Zdaję sobie sprawę, że obecni użytkownicy czwórek, którzy zainstalowali system iOS 7, narzekają, że czas pracy na baterii nieznacznie się skrócił, ale w najbliższych dniach ukaże się duża aktualizacja, która powinna poprawić jej wydajność.

iPhone 4

Jeśli chodzi o wygląd, to pomimo swojego wieku, iPhone 4 nie zestarzał się ani trochę. Szklana obudowa i stalowa ramka (będąca jednocześnie anteną) wyglądają naprawdę ładnie. Apple, oprócz minimalizmu i przyjaznego interfejsu, cechuje także wysoka jakość wykonania produktów, dlatego ich urządzenia w żadnym miejscu nie pękają, ani nie rozszczelniają się, no chyba, że z winy użytkownika. Telefon waży 137 gram i tę wagę czuć w dłoni. Urządzenie trzyma się naprawdę wygodnie i pewnie. Na uwagę zasługuje także 3,5 – calowy wyświetlacz Retina, który wyświetla obrazy w rozdzielczości 640 x 960 pikseli i 326 ppi. Miałem okazję testować wiele różnych urządzeń, ale uwierzcie mi, że wyłącznie wyświetlacz Retina zapewnia tak wyjątkową przyjemność z czytania książek lub oglądania filmów/zdjęć.

Na koniec warto wspomnieć coś o akcesoriach, bo często to one decydują o zakupie danego urządzenia. iPhone to marka niezwykle popularna, dzięki czemu wielu producentów tworzy swoje produkcje właśnie z myślą o telefonach Apple. Kilka razy spotkałem się z sytuacją, w której moi znajomi znaleźli jakiś fajny gadżet lub pokrowiec do smartfona, ale nie mogli go kupić, gdyż nie był on kompatybilne z ich urządzeniem. Mając iPhone’a 4 nie musicie się o to martwić. Na rynku dostępnych jest kilkadziesiąt (kilkaset?) najróżniejszych akcesoriów – zaczynając na headsetach, poprzez stacje dokujące, a na przenośnych głośnikach kończąc. Jest jednak małe „ale”. Większość najnowszych gadżetów korzysta z technologii Bluetooth Smart, w którą iPhone 4 nie został wyposażony, przez co smartfon nie potrafi komunikować się z niektórymi smartwatchami, krokomierzami, czy inteligentnymi opaskami. Nie znaczy to oczywiście, że „czwórka” nie ma żadnego Bluetootha, ale z takich gadżetów, jak Cookoo Watch czy Jawbone UP24, będziecie musieli zrezygnować.

Podsumowując, kto powinien zwrócić uwagę na iPhone’a 4? Przede wszystkim osoby, które dotychczas zainteresowane były zakupem smartfonów z tzw. średniej półki cenowej. Tego typu urządzenia zazwyczaj wyposażone są w system operacyjny Android, który często przestaje się sprawdzać już po miesiącu użytkowania. Jestem świadomy, że za cenę używanej „czwórki” (około 700 zł) możecie nabyć nowy telefon z dwuletnią gwarancją, ale w tym przypadku „nowy” nie znaczy „lepszy” i musicie o tym pamiętać. Dodatkowo, nawet czteroletni iPhone 4 wciąż błyskawicznie wykonuje wszystkie operacje i doskonale radzi sobie z większością powierzonych mu zadań. Rewelacyjny wyświetlacz, świetne zdjęcia, stabilność pracy i elegancki wygląd. Cóż więcej potrzeba do szczęścia?

Happy iPhone

Na co zwracać uwagę przy zakupie iPhone’a, aby nie przepłacić lub nie otrzymać od kuriera podróbki? Na te i wiele innych pytań odpowiem Wam w następnej części poradnika.

[product id=iPhone_4]

To Top