Jony Ive ujawnił, jak był siłą napędową Apple Watch’a, i jak czuł „oczywiste i właściwe miejsce” dla noszenia technologi na ręce, a nie na twarzy. Google pokazało się ze swoimi okularami poszerzającymi rzeczywistość i wtedy Tim Cook musiał przeanalizować słabe strony okularów mówiąc, „Zawsze myślałem, że okulary nie były sprytnym posunięciem, z punktu widzenia, że ludzie nie bardzo chcą je nosić.” Jak się jednak okazuje zainteresowanie okularami jest i to wcale nie małe.
Apple rzeczywiście myślało nad okularami wirtualnej rzeczywistości, mniej więcej trzy lata przed startem prac nad Apple Watch. Patent opisuje wyświetlacz zamontowany w głowicy okularów, bądź zamknięcie iPhone do osobnego urządzenia na głowę. Urządzenie miało być w stanie wyświetlić zawartość 3-D przez podział na dwie ramki wyświetlacza obrazu – jedno skierowane na lewe oko, drugie na prawe oko – tworząc iluzję głębi na drodze obrazowania stereoskopowego. Dla tych, którzy znają wysiłki wirtualnych rzeczywistości innych firm, to chodzi dokładnie o to, co pokazał Samsung oraz Oculus Rift.
[half]
[/half] [half_last]
[/half_last]
Co interesujące, patent Apple został złożony w 2008, kilka lat przed tym jak wprowadzono Siri. Można zauważyć, że urządzenie może wykorzystywać mikrofon w celu wykrycia i identyfikacji poleceń głosowych, które mogą być wykorzystane do kontroli przenośnego urządzenia elektronicznego. Podobnie jak to będzie mieć wykorzystanie w Google Glass.
[half]
[/half] [half_last]
[/half_last]
Firma porusza się w temacie wirtualnej rzeczywistości od prawie 2006 roku. Opublikowanie patentu pozwala przypuszczać, dlaczego Ive i Tim Cook obrzucają błotem inne firmy. A szczególnie Google. Powinni w pierwszej kolejności wykorzystać swoje innowacje i dążyć do ich realizacji, niestety od samych pomysłów sukces się nie zrodzi.
[source name=CultofMac url=http://www.cultofmac.com/312461/apple-experimented-vr-headset-settling-watch/]