Stereotyp płci obowiązuje również w komputerach. Tak jak przedstawicielki płci pięknej mają (zazwyczaj) posortowane biurko, to panowie mają bałagan i foldery o nazwie takiej jak dfgighsfrhn, hjdfgbjd. Cóż, nie jestem wyjątkiem 😛
Apple w systemie OS X mądrze przemyślało sprawę. Możemy mieć niezły bałagan, a szybko przeglądnąć Maca i odnaleźć szukany plik oraz dowiedzieć się co zawiera. Z pomocą przychodzi funkcja Szybki podgląd. Funkcję bardzo łatwo uruchomić. Jeżeli zaznaczysz jakiś plik i chcesz sprawdzić jego zawartość bez konieczności uruchamiania programu, wystarczy że naciśniesz spację. To jest prosta, natychmiastowa i bezkonkurencyjna funkcja, której próżno szukać w Windows. Przykładowo, jak zaznaczysz ikonę dysku Maca i klikniesz spację, zobaczysz jego całkowitą pojemność i wolne miejsce:
Tak samo prosto jest ze wszystkimi innymi plikami. Jak zaznaczysz plik dźwiękowy to zobaczysz na ikonie przycisk Play przez co możesz go natychmiast odsłuchać. Podobnie z plikami wideo, zdjęciami, grafikami i dokumentami biurowymi. Jesteś w finderze na dowolnym pliku, wciskasz spację i podglądasz co to jest i co zawiera.
Wygodę daje nam również przeszukiwanie dokumentów. Wyszukiwarka Spotlight (wywoływana przez przycisk cmd+spacja) jak i wyszukiwarka w Finderze uwzględnia oprócz nazw plików również jego zawartość, treść. Przykładowo, jak wpiszesz Warszawa zobaczysz odnośnik do iPhoto ze zdjęciami z wycieczki do stolicy jak i prezentację w Keynote w której pada słowo Warszawa.
Sprawdza się powiedzenia Jobsa:
„Once you go Mac, You’ll never go back„.
Aż takiego rozbudowanego mechanizmu wyszukiwania nie ma na Windowsie, co nie?
